Posty

7: #4, "Mother"

Obraz
Mother, czyli Matka
Wierze Siedmiu ze świata Gry o Tron to ona obejmuje potrzebujących opieką i uosabia łagodność, litość i łaskawość.
Symbolika bóstwa-matki jest podobna w niemal każdych wierzeniach i jest mi wyjątkowo bliska, bo zawsze zawiera w sobie echa "matki natury", pełnej łagodności i dającej życie. Pewnie dlatego ten zestaw szyło mi się tak dobrze. Symfonia koralikówZieleń, naturalne kamienie i listeczki, odrobina antycznego złota - no po prostu w to mi graj! Naszyjnik jest spory, ale nie ogromny. Projekt nie był pewny do samego końca, po prostu dałam się ponieść koralikom. :) Góra w gładkiej linii, dół kończący się na wzorze. Zielenie od groszkowych, przez oliwkowe, po metaliczne. A w centrum całości piękny zielonozłoty labradoryt, którego blasku zupełnie nie oddają zdjęcia...
Przyznam szczerze, że kolczyki nie były planowane. Powstały spontanicznie, bo po ukończeniu naszyjnika chciałam dalej szyć to samo. Ach, to będzie jedna z moich ulubionych prac!
***
The MotherIn t…

7: #3, The Crone

Obraz
Niech Starucha da Ci mądrość. Kolejna ozdoba szyi z serii Wiary Siedmiu. Tym razem – Starucha, czyli symbol mądrości, prowadząca zbłąkanych, często przedstawiana z latarnią w rękach. Ten wisior zaczął się od skamieliny, która przybyła do mnie już jakiś rok temu. Chodziłam koło niej i chodziłam, bardzo chcąc coś z nią zrobić, ale jakby nie wiedząc, co. Do tej pracy ta skamielina wydała mi się idealna.
Wisior jest prosty, ale konkretny. Bez zawijasów i wydziwiań, ale z efektownym „trawniczkiem” z koralików przyszytych na sztorc. Postanowiłam trawniczek dołożyć też na krawatce i moim zdaniem wygląda świetnie!
Ten wisior zdecydowanie prosił o koralikowy łańcuszek zamiast gotowych rozwiązań. Czasem lubię tak podłubać; jeden i ten sam ruch przez trzy godziny… Bywa relaksujące (choć i nużące, no bo ile można!).
Następna – już w przyszły piątek – będzie Matka. W tym przypadku mam coś wyjątkowego, bo tworzenie tego dzieła sprawiło mi taką przyjemność, że aż dorobiłam kolczyki!
***
May the Cro…

7: #2, The Warrior

Obraz
2019. Czy naprawdę tak szybko to minęło? Cały rok przeleciał jak z bicza strzelił; zupełnie nowe relacje, moje pierwsze w całości ukończone RPG, złożenie pracy magisterskiej i uzyskanie tytułu magistra, początek indywidualnej działalności, obejrzenie po raz pierwszy Gry o Tron… Rok 2018 przyniósł mi wiele momentów, które były takimi kamyczkami milowymi na mojej drodze. Niech Wojownik nam da siłę Nowy rok witam z drugą pracą z mini serii tematycznej inspirowanej Grą o Tron – „Warrior”, czyli wojownik. Jest to wisior mający przypominać tarczę – w ciemnych, metalicznych barwach, z wiszącymi dwukolorowymi łańcuchami. W nowy rok wchodzę więc z tarczą (nie na tarczy 😉 )
Przygotowanie tej pracy było dla mnie dość ekscytujące, bo nie mogłam się doczekać przyszywania tych drobnych podłużnych koralików obok siebie (wiem, ekscytują mnie dziwne rzeczy). Planuję więcej takich. Bardzo satysfakcjonujące uczucie.

*** 2019.Has it really already passed? The whole year just went speeding right before m…

7: #1, The Maiden

Obraz
Historia z Grą o Tron w tle Ten naszyjnik zrodził się dla relaksu. Po prostu przykleiłam minerał do podłoża i coś zaczęłam z nim robić. Dopiero po wyszyciu większej części zorientowałam się, że wyhaftowałam kształt kobiety; jest głowa, są piersi, jest łono. A to wszystko w mocnych ale i kobiecych barwach.
Powstały kształt pasował idealnie do pomysłu, który przyszedł mi na myśl, gdy pierwszy raz obejrzałam Grę o Tron (czyli jakieś dwa miesiące temu) - stworzyć serię prac inspirowanych motywami z serialu. Wiara Siedmiu, czyli ta dominująca na Westeros, idealnie nadawała się na temat dla małej kolekcji zróżnicowanych prac.
W ten więc sposób wyobrażam sobie naszyjnik dla modlących się do Dziewicy, czyli oryginalnie the Maiden, symbolizującej wszystko co niewinne i kobiece.
*** A story with Game of Thrones for backdrop This necklace started as a means of relaxation. I just placed the pink mineral on the backing and started sewing around it. It was not until I have completed a larger part …

Elegancja w kroplach

Obraz
Mały przełom Około trzy tygodnie temu kiedy szyłam, doznałam olśnienia. Tyle widzę prac, w których koraliki układają się w perfekcyjne rządki, a u mnie samej zawsze coś mi nie pasowało. Tak, było lepiej, gdy doszywałam tylko po jednym, a nie po dwa koraliki, ale wciąż nie było idealnie. I nagle mój mózg przetworzył wszystkie te idealne prace... Tu chodzi o konkretny sposób prowadzenia igły! Owszem, działa to tylko, jak wszywa się koraliki pojedynczo, wszystko idzie wolniej, no ale taka cena za perfekcję... To kolejny krok w ulepszaniu mojego warsztatu. W tworzeniu biżuterii zadbanej i dopracowanej w każdym koraliku! Pierwsze efekty Zabrałam się więc za wcielanie założenia w życie i stworzyłam kolczyki. Ale w ognistych odcieniach pomarańczowego też wyglądałyby super! I może w jakichś jaśniejszych kolorach... no to są już trzy pary. Bardzo przyjemnie szyje mi się ten wzór, muszę przyznać. Chyba zrobię jeszcze kilka... czarno-różowe? Czarno-szare? W barwach pawich piór? W jakich kolorac…

Kwiatki w 3D

Obraz
A zaczęło się...
od tych różowych koraliczków, które powiedziały do mnie "zrób z nami coś w 3D!" To nie mój kolor. Kiedy je kupowałam, nie wiedziałam, co z nimi w ogóle zrobię. A jednak!
Oprócz tego od jakiegoś czasu miałam wielką ochotę podziałaś trochę z różnymi rodzajami bajorku, czyli delikatnych metalowych sprężynek, które od dawna u mnie leżały, czekając na swoją kolej.
Połączyłam więc te dwa elementy i tak powstał pierwszy trójwymiarowy koralikowy kwiatek. Dlaczego aż trzy? To nie miała być seria naszyjników. Nie planowałam trojaczków. Ale któż planuje? Wyjaśnienia tej sytuacji są dwa: 1) do różowego kwiatka nie pasował mi żaden chwost. A koniecznie chciałam z chwostem; 2) do koralików oglądałam Grę o Tron. A wiecie, jak to jest, kiedy się ogląda Grę o Tron. To już z rozpędu, żeby nie przerywać oglądania, zrobiłam to samo. Srebrnogranatowy wisior przypadł gdzieś na odcinek z "czerwonym weselem", dlatego jest taki troszkę roztrzęsiony (ja też byłam).
Taka to…

100 lat niepodległości

Obraz
Rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę - 11 listopada W dzisiejszych czasach trudno zachować polityczną neutralność, szczególnie w kwestiach takich jak ta. Ale niepodległość świętuje i celebruje każdy, niezależnie od przekonań.
Moim sposobem na świętowanie tego, że umownie 100 lat temu Polska po latach niewoli stała się na powrót oficjalnie państwem, jest udział w konkursie zorganizowanym z tej okazji przez Royal-Stone.
Moja praca to broszka w polskich barwach narodowych z odrobiną stali, stworzona na kształt tradycyjnego kotylionu. Promyczków miało być 100, jak 100 lat polskiej niepodległości, ale kiedy przyszedł mi do głowy pomysł z falbanką z koralików, zmieniłam projekt; promyczków jest więc równo 50. Czerwony kaboszon w środku wraz z promyczkami ma przedstawiać wschodzące słońce - symbolizuje to nadzieję; to, że Polska dopiero odtwarza się i tworzy na nowo. :)
Mam nadzieję, że moja prosta, ale nieoczywista forma Wam się podoba. :)
*** Anniversary of regaining independen…