Wyszukiwarka:

czwartek, 28 lipca 2016

'Anxiferum' wisior soutache

Kiedy zobaczyłam te tęczowe kaboszony, musiałam je mieć! A kiedy już je dostałam, musiałam od razu wykorzystać. Powstał wisior.
Do kaboszonu dodałam multikolorowy koralik Dome, listek, taśmę kryształkową, trochę Fire Polish i kilka nowych 'Niezapominajek' od Preciosa.
Stwierdziłam, że nie będę jeszcze przedłużać wisiorka, więc zawieszkę umieściłam z tyłu (widać ją na ostatnim zdjęciu).

***

When I first saw these multicoloured cabs, I just had to have them! When I finally got them, I just had to use them. Hence this pendant.
To the cab I added a similarly-coloured Dome bead, a leaf, several Fire Polish beads and a few 'Forget-me-nots' from Preciosa.
I figured I wouldn't make the pendant even longer than it already was, so I added the loop for the rope in the back (you can see it in the last pic).





piątek, 22 lipca 2016

'Owocowy' naszyjnik wyszywany koralikami

Cześć wszystkim! :)

Dzisiejszy post, tak, jak i sam naszyjnik, którego zdjęcia widzicie poniżej, będzie bardzo wesoły i kolorowy.

Kiedy zobaczyłam te jadeitowe kaboszony wiedziałam, że muszę je mieć i zrobić z nimi coś kolorowego, żywego i radosnego. Te kamienie wyglądają zupełnie jak krople owocowego soku! Mamy więc dużą kroplę w kolorze mirabelek, dwa owale zielonego jabłuszka i cztery okrągłe wisienki. Żeby nie wyszło dziecinnie, a z klasą, wszystko obramowane jest i poprzeplatane koralikami w kolorze starego złota (Antique Bronze).

Przy tej okazji chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat koralików TOHO Demi-Round, które niedawno pojawiły się na rynku (w tej pracy widzicie je w głównej części między zielonymi koralikami w rzędzie okalającym mirabelkowy kaboszon czy pomiędzy wiśniowymi kryształkami bicone). Jestem pod takim wrażeniem tego, jak te chudziutkie kółka wyglądają między zwykłymi koralikami, że koniecznie muszę kupić ich więcej! TAK dla Demi-Round! Niby prosty pomysł - po prostu odchudzona wersja zwykłych TOHO - ale trudno wyobrazić sobie mnogość jego zastosowań.

Ze względu na to, że do zakupu tych kaboszonów i wykonania naszyjnika zainspirowało mnie również  obecne owocowe wyzwanie w Szufladzie, zgłaszam tę pracę na ów konkurs. :)

***

Hello, everyone! :)

Today's post, just like the necklace below, is going to be merry and colorful.

When I first saw these jade cabochons, I knew I had to have them and make something bright, lively and colorful with them. These lovely stones look just like some drops of fruit syrup! We got here a large drop of mirabelle plum, two ovals of sour apple and four round cherries. Everything is framed with and interspersed by antique gold seed beads to make it look classy and not childish.

This necklace is a good occasion to give you my opinion and first experience about the recently released TOHO Demi-Round seed beads (you can see them here in the main element of the necklace in the row right next to the yellow cabochon in between green seed beads, or in between the cherry crystal bicone beads). I am so impressed by how good these thin rings look in between regular seed beads that I absolutely must get more of them! A big YES for Demi-Round! Seems like a simple idea - they are just regular TOHOs after some strict diet - but it is hard to imagine how many different uses they may have.







Tyłeczek pracy pokryty jest miękkim welurowym materiałem:
***
The necklace is backed with a soft velveteen fabric:


Baner wyzwania:





poniedziałek, 18 lipca 2016

Na ostro

Na początek news: dołączyłam do bloglovin :) Jeszcze nie wiem, jak to działa, do czego to do końca jest, ale zachęcam Was do dołączenia i śledzenia na bieżąco swoich ulubionych blogów --> link w prawej kolumnie.

A teraz trochę ostrości! Już jakiś czas temu dostałam prośbę zrobienia ostrej bransoletki dla ostrej dziewczyny; bransoletka miała mieć kolce i dobrze, jakby pasowała do wszystkiego. Stworzyłam dwie opcje: sutaszową i szydełkowo-koralikową. Obie poniżej.

W obu przypadkach postawiłam na czerń i matowe srebro, i obie bransoletki zawierają koraliki Dagger i matowo czarne japońskie TOHO. Ostro?

***

For starters I'd like to inform you that now you can find me on bloglovin :) I don't qite know yet how it works, but I encourage you to join too and follow your favourite blogs.

Now let's get spiky. I was recently asked to make a spiky rock-metal-style bracelet for a friend; the bracelet was supposed to have spikes and match any outfit. I have created two options: a soutache one and a bead-crochet one. Both of them below.

For both I used matte black TOHO seed beads and matte silver Dagger beads. 





Do tego załączam zaległy i spóźniony o ponad miesiąc prezent na dzień matki: broszkę, która miała być czarna, nie wyróżniać się i nie bruździć przy innej biżuterii, ale jednocześnie miała być ładniutka. Voila. :)

***

Additionally I would like to show to you my very late Mother's Day gift: a little brooch that was supposed to be black, small and match any other jewellery, but still be pretty. Voila. :)



czwartek, 14 lipca 2016

Szafir w dwóch odsłonach

Te dwie pary kolczyków jakimś sposobem umknęły mi i schowały się w folderze ze zdjęciami. Lepiej jednak późno, niż wcale, dlatego też dziś je prezentuję. :)
Zbieżność kolorystyczna jest przypadkowa; w podobnym czasie zrobiłam te pierwsze na specjalne życzenie i te drugie na prezent, i obie docelowe wlaścicielki były wielbicielkami intensywnych niebieskości.

***

These two pairs have somehow eloped my memory and hid in my photo folder. Better late than never, though, so here they are. :)
Similarity in colour is coincidential; in a short period of time I made the former for a custom order and the latter as a gift, and both future owners happened to like deep intense blues.





niedziela, 3 lipca 2016

'Nida' - naszyjnik soutache / Czas na szycie!

W końcu! Po akademickim roku pisania pracy dyplomowej i rozwijania swojej wiedzy, mam czas na to, na co go przez ostatnie osiem miesięcy nie było: w końcu mogę szyć!

Na tapetę pierwszy poszedł naszyjnik, który rozpoczęłam kilka tygodni temu. Bardzo chciałam uszyć coś w ziemistych zieleniach i khaki, wykorzystać ten metalowy filigran, użyć tego zielonego kryształka, zrobić coś w tym sutaszowym wzorze i obramować pracę fikuśnym sznurkowym wzorkiem. Wszystkie te potrzeby zostały zaspokojone w tym naszyjniku.

Wisior jest całkiem spory, bo ma aż 8 cm długości, ale pięknie prezentuje się na dekolcie i nie sposób go nie zauważyć! :)

***

At last! After the whole academic year of writing my thesis and developing my skills and broadening my knowledge, I finally have some time for the one thing I've been really really missing: I can finally create!

The first to make was this necklace, which I started sewing a few weeks ago. I really wanted to make something in earth greens and khaki, to use this metal filigree, to realise this soutache pattern and frame the work with such a curl. All of these are in this very work.

The pendant is quite large; it is 8 cm in length, but it looks beautiful on the neck and is impossible to overlook! :)