Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Acorn earrings - jesienne kolczyki

Obraz
W dzisiejszym poście powrót do jesieni. Śnieg był na jeden dzień, ale stopniał, więc to ostatni moment na sezonowe biżuterye.
Kombinując coś możliwie bezprecedensowego na wyzwanie Szuflady 'wynalazłam' taki oto wzór kolczyka, który swoim kształtem nawiązywać ma do pokrywających jesienią parkowe alejki żołędzi. Kolorystyka (nie będę ukrywać, że również ze względu na mój ograniczony zasób Kheopsów) jest raczej wczesnojesienna; przeważają odcienie złota przeplecione z barwami szykującej się powoli do zimowego snu przyrody.  Brązowozielona para była pierwsza, jest niedopracowana, ale wydała mi się na tyle 'do zaakceptowania', że nie zdecydowałam się tego spruć. :)
Najchętniej zgłosiłabym na Szufladowe wyzwanie wszystkie wersje kolorystyczne, jako, że sam wzór powstał z myślą o tym wyzwaniu, ale zdaje się, że regulamin pozwala na pojedynczą pracę. W związku z tym: na wyzwanie zgłaszam zielono złote kolczyki-żołędzie. :) *** In today's post I am coming back to Autumn the…

Oh Wait There's Still a Month Till Christmas

Obraz
Dziś, choć jeszcze nie walnęła mnie atmosfera, post świąteczny. I konkursowy. Gdzieś pomiędzy przygotowywaniem się do pisania licencjatu a robienia pracy na Mistrzostwa Polski w Tworzeniu Biżuterii zrobiłam to. Jest to naszyjnik - sznur szydełkowo-koralikowy - z użyciem szklanych Preciosa Rocailles w kolorze, cóż, choinkowym. Żeby było mocno świątecznie, sznur jest skośnikiem, by spomiędzy koralików wyglądała czerwona nitka, niczym jagody spomiędzy liści ostrokrzewu. Do naszyjnika dowieszone są maleńkie bombeczki, które mogą sprawić, że mając na sobie ten naszyjnik już zupełnie będzie się wyglądać jak choinka. :D Naszyjnik, który dzisiaj Wam prezentuję, jest moim podejściem do listopadowego tematu konkursowego Preciosa "świąteczne dekoracje". Bez odpowiedniej świątecznej dekoracji szyi nie mogłoby się bowiem w święta obejść. :) PS. Warto zauważyć, że czapeczki, którymi zakończony jest naszyjnik, jak i samo zapięcie też zrobiłam z koralików (co jest, w moim przypadku, przykł…

Naszyjnik z okazji 11 Listopada, wyróżnienie w konkursie Royal Stone

Obraz
Dziś notka jest w pewnym sensie specjalna; publikuję zdjęcia tego naszyjnika dwa tygodnie później, niż bym mogła i tydzień później, niż by było odpowiednio do okazji. Dlaczego? Bo chciałam, żeby ten post zawierał już zdjęcie takie jak poniżej (albo moje żale dotyczące braku takowego zdjęcia). :D
***
Today's note is kind of special; I'm posting photos of this necklace two weeks after its completion and a week after it would be appropriate for the occasion. Why so? Well, I wanted this post to feature the photo below (or my woes about lack thereof). :D

Mój pierwszy udział w jednym ze słynnych już wśród rękodzielniczek konkursów Royal Stone zaowocował wyróżnieniem, z czego jestem niezmiernie dumna. Wyróżnionych zostało sporo prac, ale i tak cieszę się, że, spośród 53 prac, moja znalazła się w honorowym gronie. 
Z taką zachętą jestem gotowa przygotować coś jeszcze bardziej wyszukanego na któryś z następnych tematów, a na pewno jakieś będą. :)
Póki co wstawiam krótkie wyjaśnienie tej pr…

Zestawy ślubne...

Obraz
Dzisiaj nieco inne klimaty. W okolicach wakacji (czyli ho ho dawno temu) poproszona zostałam o wykonanie biżuterii ślubnej dla Ani, na której ślub i wesele zostałam zaproszona. Zrobiłam wcześniej dwa ślubne naszyjniki, jednak w tym przypadku nabrało to nowego wymiaru.     Jako, że dostałam wolną rękę, postanowiłam  zróżnicować swoje propozycje i zrobiłam trzy ślubne zestawy, z których Ania wybrała mojego nieskrywanego faworyta - zestaw trzeci (haft koralikowy zawsze wygrywa! <3 ).
   Pierwszy zestaw to mleczne opale w ściegu flat spiral; naszyjnik jest nieco węższy na końcach, szerszy w środku:


   Zestaw numer dwa to szklane perełki, również w ściegu flat spiral, tym razem o stałej szerokości i wielkości perełek:


   I w końcu zestaw, który miała na sobie panna młoda; haft koralikowy z masą perłową, szklanymi perełkami i sieczką z masy perłowej i matowego, białego kamienia. Muszę przyznać, że pierwszy był naszyjnik - cała reszta została dopasowana do niego, ale po skończeniu to …